Showing posts with label TT. Show all posts
Showing posts with label TT. Show all posts

Thursday, February 19, 2009

TT 1..3 and some pics / TT1.3 i trochę zdjęć

I finished working on TT in this round of the rotation, I washed her to mark it and will be moving to my other WIPs now. Here's how she looks now:

Zakończyłam pracę nad TT na ten miesiąc - wyprałam ją i już jest schowana - czas zająć się innymi pracami. Jak widzicie udało się połączyć tło:

I'm working on Hip (that's how I'll call St. Hyppolite from now on) now, not moving to fast as the repetition of the motives bores me pretty quickly. I'm trying to stay focused as at the end of this week I'm supposed to post a progress photo on our SAL blog. I do like the happy spring colors, here's a peek (see how it shines) :

Pracuję teraz nad Hipem (tak będę skrótowo nazywać St. Hyppolite), tempo jest dość wolne, bo nuży mnie powtarzanie motywów na całej szerokości schematu. Staram się jednak koncentrować, bo zgodnie z zamierzeniami pod koniec tego tygodnia powinnam zamieścić zdjęcie na naszym SALowym blogu . Podobają mi się bardzo wiosenne kolory, oto zdjęcie detalu (na tym zdjęciu dość dobrze widać blask jedwabiu):



Well, I did like the happy spring colors so much that I have started another design. Yes, I know, I need counseling... I counted my WIPs and I have 13 of them. The worst thing is what this makes me think about - that 13 is an unlucky number so I should start one more and also that I really do need to update the sidepanel LOL
Here's a pic of the tiny start:

Te wiosenne kolory spodobały mi się tak bardzo, że zaczęłam kolejny schemat. Chyba potrzebuję terapii...policzyłam wszystkie moje prace i wychodzi mi 13. Obiecuje w najbliższym czasie uaktualnić boczny panel.
Oto zdjęcie nowej pracy, jak na razie jest jej bardzo mało:




I want to thank everyone for the kind comments on my finish - this is such a rare occasion that I really treasure it and I'm glad I have someone to share it with.

I promised my Polish readers to take pics of my newest HDF, the other pic is of HDF 35ct linen in Mushroom (I looove this color)and some Silkweaver solos (the bottom ones are opalescent but I like the top ones more).

Chciałam bardzo podziękować za miłe komentarze z okazji ukończenia Skarpety. Nieczęsto zdarza mi się kończyć prace, więc szczególnie ciesze się jak wreszcie coś skończę.

Jak obiecałam zdjęcia jedwabiu HDF - zestaw cieniowanych na luty - całość i z bliska. Dziś było troszkę słońca, więc zdjęcia mniej więcej oddają rzeczywistość.
Na ostatnim zdjęciu len HDF w kolorze Mushroom ( niezwykle podoba mi się ten kolor i już kombinuję co by tu na nim...) a z boku Solo Silkweavera (dwa dolne są opalizujące, ale bardziej podobają mi się górne kolory).




If you go to Silkweaver store here and subscribe you will be notified when new Solos appear, it's always Tuesday and subscribers can shop an hour before the other customers. The Solos are much cheaper than other fabrics (though subscribing to Odds and End is also a good idea) and they dissapear very quickly, the best ones are gone in minutes.

Na stronie Silweavera - a dokładnie tutaj można włączyć powiadomienia emailowe o nowych Solo. Pojawiają się one zawsze we wtorki o 18 i osoby, które mają subskrypcję mogą robić zakupy na godzinę przed innymi klientami. Solo są znacznie tańsze niż tkaniny z katalogu (subskrypcja na Odds and Ends jest też dobrym pomysłem), trafiają się prawdziwe perełki a najlepsze tkaniny znikają w ciągu kilku minut.

Friday, February 6, 2009

TT 1.2, Secret Pal & SAL

I have been stitching in between packing and unpacking (well, mostly unpacking this week) and made excellent progress :) I'm a bit tired of all the yellows but the gap is a bit annoying so I'll most probably fill it in this weekend. I need to find my spare thread bag for this project as I run out of 3078.

There are is more news - the second editon of Secret pal Exchange has started. We will be accepting new members till March 15th. You can find all the details here.
Also I made a SAL blog and I will be SALing samplers with other Polish stitchers. Right now we are still in an organizing phase, there are already some pics but there should be much more going on after Feb 16th. Our SAL blog can be found here. I will be stitching ST. Hyppolite, I hope I will be able to start on 16th as I ordered my threads last weekend from HDF but they haven't been posted yet.



W przerwach między pakowaniem i rozpakowywaniem udało mi się całkiem sporo wyhaftować. Jestem już trochę zmęczona żółtym tłem, ale przez weekend postaram się połączyć górę i dół. Muszę tylko odnaleźć torebkę z zapasowymi mulinami do tego schematu, skończyło mi się 3078. Do wszystkich moich projektów mam osobne torebki z mulinami (na forum wielokrotnie ostrzegano, żeby jeśli jest więcej niż jeden motek przewidziany to najlepiej kupować razem, bo mogą się lekko różnić odcieniem)w każdej pełen zestaw po jednym kolorze nawinięte na bobinki, a jeśli są jakieś duble to zapasowe leżą w osobnych torebkach. Dość skomplikowany system, ale się sprawdza. Jak odrobię się z kartonami (mam nadzieję, że już niedługo) to całość obfotografuję jak to już kiedyś obiecałam.

Co do rozmiarów aniołka - biorąc po uwagę, że to HAED to wcale taki duży nie jest ;) Ma 185 na 186 krzyżyków, robię go na aidzie 18ct. Ma tylko 6 stron, jedną skończyłam, trzy mam zaczęte a dwie nie ruszone jeszcze mają dużo mniej krzyżyków, w sumie mniej niż jedna pełna.

Poza tym udało mi się w końcu postawić blog Secret Pal'a, są już przyjmowane zgłoszenia do nowej edycji i mam nadzieję, że wypadnie ona równie dobrze a nawet lepiej niż poprzednia. Na blogu SALowym zbiera się bardzo sympatyczne grono; muszę przyznać, że wszystkie dotychczas pokazane samplery niezwykle mi się podobają i z niecierpliwością oczekuję na pojawienie się zdjęć prac.

Tuesday, February 3, 2009

PIF and TT 1.1/ PIF, postępy prac na TT i NOWY SAL

It's hard to desribe what last 10 days were like, the best word that comes into my mind is hectic. We were working 10-12 hours a day - packing and moving stuff. We weren't able to finish on Saturday but luckily we finished yesterday. There's still a lot of work to be done, but I'm definitely staying home this week, I have an infection and what's most important I need some rest.

Ciężko opisać jak wyglądały ostatnie dni, pracowaliśmy po 10-12 godzin dziennie pakując i przewożąc rzeczy. Nie udało się nam zdążyć na sobotę, ale wczoraj szczęśliwie mogliśmy zdać lokal. Jest jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia, ale do końca tygodnia robię sobie wolne - jestem przeziębiona i muszę choć trochę odpocząć.

Sometime in the middle of last week I received a PIF package from Karola-2008. I absolutely love it and it really cheered me up. Thank you!!!

W połowie zeszłego tygodnia dotarła do mnie przesyłka zawierająca PIF od Karoli-2008.
Prezent bardzo mi się podoba i sprawiał mi dużo radości. Dziękuję serdecznie !!!

Now my TT - I'm really enjoying working on it now. My plan was to stitch more background last month, but that would mean moving it to a frame so I just keep stitching in the space I still have available without moving the hoop.

A teraz TT - bardzo dobrze mi się nad nim teraz pracuje. W styczniu planowałam wyszyć więcej tła, ale doszłam do momentu w którym musiałabym przenieść haft na ramę, więc na razie ograniczam się do miejsca, które mam w obrębie tamborka.

That's it for now, I'll be stitching TT and slowly working through my inbox and reader next few days :)

To na dzisiaj tyle, najbliższe dni przeznaczę na TT i przedzieranie sie przez skrzynkę mailową i czytnik google :)

Dodam jeszcze, że właśnie skończyłam prace (przynajmniej ich wstępny etap) nad blogiem SALowym. Nazwałam go roboczo Wspólne haftowanie. W tej chwili świeci pustkami, ale mam nadzieję, że szybko się zapełni. Osoby chętne do udziału w zabawie proszę o zgłoszenia mailowe

Thursday, January 1, 2009

It has been a while.../Trochę czasu upłynęło...

since I blogged but I wasn't able to take pics and blogging with stitchcounts isn't too much fun LOL I took photos of all of my stitching but I think I'll spare a few for next couple of days. They are not as good as I wish they were but the light is so bad now that eventhough I take all pic during the day on my windowsill they still look kind of yellowish.
I'll start with the Margaret Sherry cat I stitched for my friend. I finished it as a coaster, but couldn't take a pic of it - my camera died after taking these and they have been stuck on memory card for a while:

...od kiedy pisałam ostatnio, ale mój aparat całkowicie odmówił posłuszeństawa a blogowanie bez zdjęć zupełnie nie jest zabawne. Obfotografowałam wszystkie prace, więc zdjęć mam teraz tyle, że spokojnie na tydzień by wystarczyło, trochę zostawię na najbliższe dni. Zdjęcia nie są najlepsze, światła jest tak mało, że nawet zdjęcia robione w świetle dziennym na parapecie wychodzą żółtawo.
Zacznę od kotka Margaret Sherry (czyli chronologicznie, prezent wręczyłam w weekend przed Świętami), wykończyłam go jako podstawkę pod kubek, ale niestety zdjęć już nie udało mi się zrobić.




Next, I managed to do my 2000 stitches quota on TT, sorry for the wrinkles, but I've washed it and that's how it dried. I was supposed to keep stitching background on page 4 but somehow the sleeves were much more interesting ;)
Następnie udało mi się wykonać punkt 3 planu miesięcznego, czyli 2000 krzyżyków na TT. Kanwa pomarszczona jest okrutnie, ponieważ praca jest prosto ze sznurka. Miałam kontynuować tło na stronie 4, ale jakoś ciągnęło mnie do tego rękawa ;)

Also I have received my Secret Pal exchange :) I love the ribbon embroidery on my Christmas card and want to than my Secret Pal here for the package :) I have to say it took a lot of willpower not to eat my favourite nuts till I could take a pic.
Dotarła do mnie wymiana Secret Pal. Niezwykle mi się podoba haft wstążeczkowy na kartce świątecznej i chciałam bardzo podziękować za paczkę, która dotarła do mnie tuż przed Świętami. Zaznaczam, że kosztowało mnie wiele silnej woli, żeby nie zjeść moich ulubionych orzechów dopóki nie zrobię zdjęcia ;)

Talking about the Secret Pal - we are working on the second edition now, I've already set up the blog for Polish members, will make it public when the final rules version is ready. We want all the members to post their photos as this will mean less work for Iza and me. I will keep translating on the English version blog. The mailing date will be around Easter time. I want to thank the girls organizing exchange on this blog for inviting me - unfortunately I won't be able to participate as I have already made some commitments for January (still have to mail my Secret Pal, plus I'm participating in Bebezet contest and we are supposed to start the Polish sampler/quaker/mono SAL). Maybe next time.

Skoro już jestem w temacie Secret Pal's - pracujemy z Izą nad drugą edycją, postawiłam już blog dla polskiej wersji, będzie dostępny jak tylko dopracujemy z Izą zasady. Chcemy aby w tej edycji wszystkie osoby biorące udział same załączały zdjęcia, będzie to oznaczać mniej pracy dla Izy i dla mnie (głównie dla Izy :) ). Będę nadal tłumaczyć na angielskim blogu. Wysyłka będzie w okolicy Świąt Wielkanocnych. Chciałam podziękować za zaproszenie mnie do wzięcia udziału w tej wymianie. Niestety muszę odmówić, mam już plany na styczeń (wysłanie Secret Pala, konkurs Bebezet, SAL sampler/quaker/mono) i nie ma najmniejszych szans żebym zdążyła. Może następnym razem.

Monday, December 8, 2008

After the break / Po przerwie

I haven't been writing for a few days, I've been really busy. My Name Day was on 6th (in case you don't celebrate Name Days check Wikipedia) and later was my uni weekend. Now there is sooo much to write about.
First the stitchy stuff :)
I'm almost done with my exchange stitching, but no pics - they will have to wait till I actually finish, mail them and they get to the recipients :)
I took a short break (after I post the pics you will know why LOL) and did a bit of the TT. The Pinocchio effect was really bugging me. Now it's gone and her face is almost finished :)

Nie pisałam przez kilka dni, niestety na blog nie wystarczylo czasu. Teraz jest tak wiele tematów do opisania.
Zacznę od moich haftów. Prawie skończyłam wyszywanie na wymianki, niestety nie będzie zdjęć - najpierw musze skończyć, później wysłać i zaczekać aż dotrą na miejsce :)
Zrobiłam sobie przerwę i pociągnęłam nieco prace nad TT. Efekt Pinokia zdecydowanie działał mi na nerwy. Teraz już zniknąl i twarz jest prawie skończona.




After hearing the oracle's words 'LEAVE IT ALONE' I decided to continue the backstitching on MMM1 with Silken Perle, so there should be some prgress on it this month - thank you Nadia for solving this for me. Also I'm almost ready to start Roseanne.
My blog was given an award by Xgalaktyka (thank you so much) and I was asked to reveal 7 facts about myself by E-gunia. I promise to cover both topics tomorrow.

Po usłyszeniu słów wyroczni -'zostaw to w spokoju' zdecydowałam się kontynuować backstitch'e na MMM1 przy użyciu Silken Perle - dziękuje serdecznie Nadii za pomoc :) W związku z tym mam szansę skończyć przynajmniej drugą część w tym miesiącu. Poza tym jestem juz prawie gotowa do zaczęcia Roseanne.
Dostalam nagrodę blogową od X-galaktyka (dziękuje serdecznie) i zostałam poproszona do wyjawienia 7 rzeczy o sobie przez E-gunię. Obiecuję wywiazać się ze zobowiązań w jutrzejszym wpisie.

Friday, November 14, 2008

Pinocchio/Pinokio

My goal was 2000 stitches on my TT and I decided to stitch on page 4, finished the vanilla part of the sky, the second wing and was filling in the confetti but somehow my eyes wondered off to page 2 and I realized that some of the last missing colors were the colors of the face... You don't really have to look at the pic to know what happened... Unfortunately the colors were the darkest face colors so now my angel looks a bit like Pinocchio...at least to me LOL

I have to concentrate on my other stitching now, for this weekend it will most probably be the stocking or MMM1, I won't get more than 1-2 hours of stitching, so I need something with not too many colors.




W planach na listopad miałam 2000 krzyżyków na moim TT, zdecydowałam się na stronę 4, skończyłam niebo, drugie skrzydło i w trakcie wykańczania konfetti wokół skrzydeł zauważyłam, że kolory tam użyte są również na stronie 2 ... Oczywiście nie mogłam się oprzeć pokusie - niestety te kolory były najciemniejszymi kolorami twarzy i w tym momencie mój anioł przypomina nieco Pinokia :)


Twarzy już pewnie w listopadzie nie uzupełnię, przechodzę teraz do pozostałych punktów z mojej listy. W ten weekend niestety nie będzie miała czasu na więcej niż godzinę, może dwie haftowania, więc wyciągniete zostanie MMM1 lub skarpeta,

Wednesday, October 29, 2008

Surprise / Niespodzianka

I have been hiding this one :) I kept it at work whole month and was making slow progress on it. Now I'm finally ready to show my TT - page one finished, five more to go :) I'm moving to my other stitching, still have some more goals to complete and only 3 days left.



Przyznaję się, że ukrywałam moje postępy na TT w tym miesiącu. Wreszcie mogę go pokazać, właśnie skończyłam pierwszą stronę, zostało już tylko pięć. Teraz zabieram się za realizowanie moich pozostałych planów na październik, zostało mi jedynie 3 dni ;)