Tuesday, April 21, 2009

Got good news/ Dobre wiadomości

So here I am after a really long blogging break :) The good news are:

1) I got the job I wanted. I got the callback a few days after the interview and signed the agreement on Thursday. I had to sign a NDA and got lots of papers to fill at home and bring back on my first day in May

2) I got the keys to my new apartament. Now all it needs is floors and a bathroom so I guess a few more months and I'll be moving :)

3) I passed all my exams :)

As I have been pretty busy there's not too much stitching progress. During Easter I concentrated mostly on the Egg and really enjoyed stitching the ducklings and bunnies.

Witam po przerwie :) Dobre wiadomości to:

1) Dostałam pracę, na której mi zależało. Odpowiedź przyszła dość szybko, ale umowę podpisałam dopiero w zeszły czwartek Zaczynam piątego maja.

2) Mieszkanie już odebrane. Teraz tylko podłogi i łazienka i będę mogła się przeprowadzać :)

3) Zaliczyłam sesję zimową

W związku z tym, że zajęć mnóstwo postępy prac hafciarskich niewielkie. W okolicach Świąt koncentrowałam się głównie na jajku i rewelacyjnie się bawiłam przy zajączkach i kaczuszkach.



I also managed to finish part 4 of SMS, I even started part 7 so I'm slowly catching up.
Now, I'm working on Fiona - the time is coming to show my progress on HAED BB so there has to be something to show. I'm also working on Hip, this one is going very slowly, especially that I run out of Jewel Weed - the color used for filling the main pattern in the second band.

Udało mi się także skończyć część 4 SMS a nawet zaczęłam cześć 7 (przeskakuję ponieważ nie zrobiłam linni oddzielających poszczególne części, więc muszę je uzupełniać tak, żeby się stykały) czyli powolutku nadganiam wcześniejsze opóźnienia. Pracuję taż nad Hipem, niedługo zaprezentuję postęp, ale napotkałam niespodziewane trudności, ponieważ skończył mi się kolor do wypełniania łodyg w drugim pasku wzornika. Obiecuję niebawem pokazać postępy.

Sunday, March 22, 2009

Easter Egg again

My weekend did not go as I planned as I got fever on Friday evening and so there was no going out at all. I managed to work a bit on the Easter Egg - as you can see the bunnies are growing :)
I also started the SSW - I did not bother to check the materials list when the group started, just ordered the kit from ECS and when I was about to stitching - with the chart and key printed, fabric cut and my kit beside me - I noticed that it uses one DMC color. Now I'm trying to fight the thought of substituting it with HDF.

There's a new mystery on the Papillon website - the first part costs one pound and the rest will be free. I already got the specialty stitches version :) This is a 2 year long mystery in 24 parts and the silk kit is already on HDF site.

Thank you for keeping your fingers crossed - I think that the interview went well. It was almost an hour long, in both Polish and English and at the end I had to write a computer aptitude test in English. I was told I will get a call within 2 weeks and that it's against company policy to give any results right away but I was asked if I would be able to start earlier - I guess they wouldn't ask if they weren't interested :)

Also it looks like I will be starting teachers training really soon. I had a meeting with the headmaster of music school on Friday right after the interview and I'm seeing her again on Monday discuss the details. As I still have fever I think I will be starting not this week but the next one. I have to do 180 hours of the training so I want it to start as soon as possible so the training is mostly over by the time I start working.

And now finally the pic of the Easter Egg:


Po napisaniu wczoraj wersji angielskiej położyłam się na momencik i wiadomo co było dalej :)

Weekend nie przebiegł jak planowałam - w piątek wieczorem dostałam wysokiej gorączki i niestety całą sobotę spędziłam w domu. Udało mi się popracować troszkę nad Jajkiem Wielkanocnym - króliki rosną dość szybko i mam nadzieję, że niedługo je skończę.
Zaczęłam SSW - nie sprawdziłam listy materiałów do grupy tylko zamówiłam zestaw z ECS i kiedy już miałam wszystko gotowe do zaczęcia zorientowałam się, że na liście materiałów jest jeden kolor DMC. Teraz zastanawiam się nad zamienieniem go na HDF, żeby całość była zrobiona jedwabiem.

Jest nowy schemat w częściach na stronie Papillon - będzie w 24 częściach, za pierwszą płaci się funta a pozostałe są za darmo. Już posiadam ją w wersji Specialty Stitches. Fanki jedwabiu informuję, że zestaw do tego schematu dostępny jest u Vikki Clayton w dość promocyjnej cenie :)

Dziękuję za trzymanie kciuków :) Myślę, że poszło mi dobrze. Rozmowa trwała prawie godzinę, najpierw po polsku, później po angielsku a na samym końcu pisałam test komputerowy po angielsku. Mają oddzwonić do dwóch tygodni, ale pytali mnie czy mogłabym zacząć wcześniej, więc jestem dobrej myśli.

I jeszcze jedna wiadomość - zaczynam praktyki w szkole muzycznej. Muszę mieć ich w sumie 180 godzin i chcę zrobić jak najwięcej zanim zacznę pracę. Dziś mam rozmowę w celu ustalenie godzin - dam znać jak poszło.

Elu, Aniu i Basiu - dziękuję jeszcze raz. Aniu - życzę powodzenia!!!

Thursday, March 19, 2009

Easter Egg & SSW

I decided to stitch something else for a bit and Joan's Elliott Easter Egg was calling to me the most. I looks like it has a chance of being ready for Easter...nextr year

Postanowiłam odpocząć trochę od Oceanu i Hipolita i chwyciłam się za jajko wielkanocne Joan Elliott.
Wygląda na to, że mam szansę skończyć go przed Wielkanocą...w przyszłym roku ;)



I took a photo of all the materials for Special Stitches Workshop, I hope to start it this weekend. It's 30ct Winter White Legacy Linen (I had to wait 2 months for this, unbelievable) and all the recommended threads. Won't stitch too much as on Saturday is the Krakow craft meeting and I wasn't able to be there in January and Fabruary so I really hope to make it this time and in the evening is my father's nameday party.
Keep you fingers crossed for me tomorrow morning as I have a job interview - it's already the third phase of the recrutation process so if I do well I'll be starting a new job on May 4th.

Zrobiłam zdjęcie materiałów do Warsztatu Chatelaine, mam zamiar wreszcie zacząć w ten weekend. Materiał to len 30ct w kolorze Winter White (czekałam na niego prawie dwa miesiące) i nici sugerowane przez projektanta. Wiele nie zrobię, w sobotę planuję wreszcie dotrzeć na spotkanie robótkowe a następnie na imieniny Taty, a w niedzielę mam zaliczenie.

Trzymajcie za mnie jutro kciuki, mam rozmowę w ramach 3 etapu rekrutacji - jeśli dobrze mi pójdzie zacznę pracę 4 maja :)


Monday, March 16, 2009

St. Hyppolite 2.1 & Ocean 2

I'm so busy that I barely have time for stitching. I try to put at least a strand a day into Hipp, so there is some progress to show. I've also worked a bit on Ocean.
After taking both pictures I first noticed a mistake on Hip - see the first upside down flower? And now look at it's leaves and compare it to others...see?


Ostatnio mam bardzo mało czasu na haft. Staram się codziennie pracować na Hipp'em, więc mam troszkę do pokazania. Udało mi się też poczynić niewielkie postępy w pracach nad Oceanem.
Po zrobieniu obu zdjęć najpierw usiadłam do Hipp'a i tam zlokalizowałam pierwszy błąd - spójrzcie na pierwszy odwrócony duży kwiatek, następnie jego liście i porównajcie je z resztą...



So I decided to work more on Ocean and after some time I notced another mistake. This time it was much worse. Look at the circe on the left. There's a one stitch gap as it turns...well, it shouldn't be there. So there was some frogging, luckily I got a pair of Ginghers scissors and they have the sharpest tip and this way it took me only 45 minutes.

W związku z powyższym postanowiłam popracować nad Oceanem i tam znalazłam kolejny błąd - widzicie tą przerwę o szerokości jednego krzyżyka po prawej stronie lewego koła. Otóż nie powinno jej tam być. Było sporo wycinania - przy 1x1 na drobnej kanwie prucie jest bardzo nieprzyjemne.

Thursday, March 5, 2009

St. Hyppolite 1.3

Time to post some pics - I've managed to stitch quite a bit on Hip, I'm almost done with the green motif - I plan to finish it by the end of the week and post a pic on our SAL blog.

Czas na zdjęcia - udało mi się zrobić sporo krzyżyków na Hipolicie, prawie skończyłam długi zielony motyw - chciałabym do końca tygodnia zrobić resztę i skończyć listki i mieć spokój z tym odcieniem.



I also started an ornament for the 2009 Challenge but I wasn't able to finish it in time (not a big surprise LOL). There's still a bit of backstitching to do - it's in DMC Light Effects and it stitches up really badly. At first I even thought about changing it to Kreinik but then I found my Thread Haeven and it got a bit better.

Zaczęłam ozdobę na 2009 Christmas Challenge, ale niestety nie udało mi się skończyć w lutym. Zostało jeszcze troszkę backstitch'y, są w DMC LE i bardzo źle mi się je robi. Myślałam nawet nad przerzuceniem się na Kreinik, na szczęście po tym jak znalazłam wciśnięte w zapasy Thread Heaven jest już nieco lepiej.



I want to thank you all for the interest in my blog - it gives me lots of motivation to keep writing :)
And the lat pic for today - my faithful stitching companion:


Powyżej zdjęcie jednego z moich kotów - rudzielec prawie zawsze asystuje mi przy haftowaniu.
Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim blogiem - daje mi ono motywację do dalszego pisania :)
Aeljot - sporą część wzorów po prostu kupuję, na przecenach w HAED koszt schematu to 10$ za duży i ok7$ za mały, biorąc pod uwagę ile haftuje się takiego giganta niewiele. Mulina wychodzi znacznie drożej niż wzór.
AnnMargaret - HAED standardowo mają 50 albo 90 kolorów. Ocean jest z tych większych :)
Jachna - koniecznie daj znać czy dobrze Ci się na nim haftuje.

Feb recap and March goals

I just can't believe that it has been so long since my last entry. I will first do the recap/plan post and then will do an update post with some pics, though there's not much to show as I've been so busy that my stitching time had to be cut down to minimum.

So here's the recap, looking really bad this month (and to think that I though I'm beeing reasonable when I was making it LOL):

- 2000 stitches on TT - yes, did much more than that
- 5 parts of Advent Calendar - no, didn't even touch it
- start Special Stitches Workshop - no, but my fabric arrived on Feb 27th so I have a good excuse
- 1000 stitches on Fiona - no
- start a sampler for Polish SAL -yes
- stitch an ornament for 2009 Christmas Challenge - started
- finish part 4 of SMS - no, but worked on it a bit
- work on Ocean -yes
a. 1 hour of backstitching on Wednesdays - finished the stocking
b. 1 hour of stitching the black background on Tuesdays - only twice


I think that I could have managed to do everything if I stuck to the plan, but instead I started an Easter design by Joan Elliott and PS's When Witches Go Riding

Now the March plans - this time I will do all the stuff that gets carried over from month to month and stay away from most of my HAEDs:
- 1000 stitches on Ocean
- 1000 stitches on QS Fiona
- finish part 4 of SMS
- stitch part 1 of Special Stitches Workshop
- 5 parts of Advent Calendar
- keep stitching Hip
- if I manage to pass all my exams this month - start the newest Marchetti

And that's it, I really need to finally do all this overdue parts


Aż wierzyć mi się nie chce, że tyle czasu upłynęło od mojego ostatniego wpisu. Napierw zrobię podsumowanie miesiąca a w następnym wpisie umieszczę parę zdjęć - niestety nie mam zbyt wiele do pokazania, bo czasu na haft mam ostatnio bardzo mało.

Plany na luty:
- 2000 krzyżyków na TT - tak, udało mi się nawet zrobić znacznie więcej
- 5 części kalendarza adwentowego - nie
- skończyć 4 część SMS - nie
- zacząć Special Stitches Workshop - nie, ale mam dobrą wymówkę, bo len dotarł dopiero 27 lutego
- ozdoba na 2009 Christmas Challenge - zaczęta
- 1000 krzyżyków na Fionie - niestety nie
- zacząć sampler na SAL - tak, nawet całkiem sporo udało mi się zrobić
- Ocean - tak
a. godzina backstitch'y w środę - tak i skończyłam skarpetę
b. godzina czarnych krzyżyków na GFG we wtorki
- tylko 2

Zapewne wyglądałoby to znacznie lepiej gdybym trzymała się planu i nie zaczęła wzoru Wielkanocnego Joan Elliott i When Witches Go Riding PS.

Teraz plany marcowe - tym razem bardzo krótko - chciałabym wreszcie odrobić zalgłości przekładane z miesiąca na miesiąc, więc wiekszość moich HAED będzie pauzować.
- 1000 krzyżyków Ocean
- 1000 krzyżyków QS Fiona
- 5 części kalendarza adwentowego
- 4 część SMS
- część pierwsza SSW
- Hip
- jeśli uda mi się w tym miesiącu wszystko pozaliczać - zacząć najnowszego Marchetti'ego (w teorii powinno mnie to motywować do nauki)

Sunday, February 22, 2009

Ocean Lindy Longhurst 1/ St. Hyppolite 1.2

I was supposed to be studying this weekend but I was stitching most of the time. I did quite a lot on Ocean, I want to stitch either the dolpin or the penguin next month - they are supposed to be in the circles below the waves.
As you can see I didn't stitch at the orange/yellow confetti at all, the waves were much more fun :)

Miałam się uczyć w ten weekend, ale większość czasu spędziłam przy moich haftach. Największe postępy są w pracach nad Oceanem, w przyszłym miesiącu chciałabym wyszyć delfina lub pingwina (mają być w kółkach poniżej fal). Nie miałam siły ciągnąć dalej pomarańczowo-żółtego konfetti, więc skupiłam się głównie na falach - w przeciwnym wypadku zrobiłabym znacznie mniej.




There's also some progress on Hip though I admit I liked the flowers much more with just the red outlines. I started the next band and it's going to be much bigger than the first one.

Są też niewielkie postępy w pracach nad Hip'em, choć stwierdzam że kwiatki podobały mi się znacznie bardziej bez wypełnienia. Zaczęłam następny pasek i będzie on znacznie szerszy niż ten pierwszy, który uzupełnię dopiero jak dotrze przesłyka z brakującym odcieniem niebieskiego.



E-guniu - bo się brudzą ;) Większość moich robótek ma spore rozmiary i dość długi czas realizacji. Z tkaniną nie ma prawa stać się nic złego, wszak len po farbowaniu prany jest kilkukrotnie w temperaturze 60 stopni. Problem jest tylko w tym, aby haftom nic się nie stało dlatego przeprowadziłam badania na sieci i stosuję najczęściej polecany sposób. Wrzucam robótkę do letniej wody z płynem do prania (Perwol do kolorów) i leży sobie ona w niej od godziny do kilku godzin - od czasu do czasu sprawdzam i lekko nią poruszę. Później spłukuję starannie w letniej wodzie a jeśli przypadkiem zostaną gdzieś zabrudzenia (najczęściej w miejscu gdzie trzymam tamborek) to pocieram to miejsce ręcznikiem z odrobiną płynu do mycia rąk - dotyczy to tylko miejsc gdzie nie ma haftu. Odczekuję chwilę aż obcieknie i wieszam - prostuje się pod własnym ciężarem. Nie pocieram, nie wykręcam, nie używam gorącej wody. Na każdej robótce przeprowadzam tą procedurę co 3-5 miesięcy. To taka moja obsesja :)