Showing posts with label Lizzie Kate. Show all posts
Showing posts with label Lizzie Kate. Show all posts

Tuesday, February 11, 2014

Turtle Trot February

Time for an update on Turtle Trot. It turns out I have stitched only on three of TT projects. I will start with Christmas Rules, I stitched on it last weekend and I am really happy with my progress. I started this in January for the Crazy Challenge. The chart has 12 parts, I was planning to stitch one each month and have it ready for Christmas but I seriously underestimated how long the top part will take. Now the top is done and the first part is started.

Pora na lutowy wpis Turtle Trot. Po przejrzeniu prac okazało się, że od ostatniego wpisu zajęłam się tylko trzema z nich. Zacznę od 'Christmas Rules', wyszywałam w ostatni weekend tą pracę i udało mi się całkiem sporo zrobić. Zaczęłam ten haft na początku stycznia i planowałam wyszywać po jednej części miesięcznie i skończyć go na Święta, ale dość poważnie nie doceniłam ilości czasu potrzebnej na zrobienie góry, która jest jakby nagłówkiem dla całości. Teraz góra jest już zrobiona i nawet udało mi się zacząć pierwszą część. 
Christmas Rules January
Christmas Rules February
Here are other two: 'Donner' has some shiny stitches already in and 'Rue du Port' still doesn't look like anything, so you have to trust me when I say it's a roof :)

Oto pozostałe dwa: 'Donner', na którym postawiłam już pierwsze błyszczące krzyżyki i 'Rue du Port', nawet wiedząc, że ta wyhaftowana część to dach, ciężko mi go tam zauważyć.
Donner January

 Donner February

Rue du Port January

Rue du Port February

Sunday, January 12, 2014

Days 9,10 and 11 - Dimensions, Lizzie Kate and Faby Reilly

Time for some catching up on the Crazy January Challenge. I moved some projects around to start smaller ones on the weekdays and changed one already and most probably will have to change another one.
My Thursday start was a cat ornament from Dimensions book 'Holiday Whimsies'. I chose this one because the cat looks similar to my cat Stefan.

Czas na zaległe wpisy o Crazy January Challenge. Zamieniłam kolejność prac, tak aby większe zostawić na weekend, jeden wzór zmieniłam na inny i najprawdopodobniej będę zmieniać jeszcze jeden. W czwartek zaczęłam wzór z książeczki Dimensions "Holiday Whimsies'. Wybrałam go, ponieważ przypomina mi mojego kota Stefana.



On Friday I started the 'Dear Santa' ornament from Tiny Tidings XV.The highest count I used before is 36ct and this time I have decided to try 40ct. It's going pretty well, the tiny stitches are so cute.

W piątek zaczęłam wzór 'Dear Santa', po skończeniu zrobię z niego ozdobę choinkową. Używam lnu o gęstości 40 ct, wcześniej używałam najwyżej 36ct. Idzie całkiem nieźle i bardzo podobają mi się te malutkie krzyżyki.

stitched on 40ct Light Mocha linen with WDW/CC

Today I was going to start Narcisse d'Arezzo by Marie-Therese Saint-Aubin . This is a free pattern from Casa Cenina. I do have some problems with the chart, it is in color with no symbols and it is difficult for me to tell colors apart. I think I will leave this one for summer when I can look at the chart in daylight. After some thinking I decided that my today's start will be Poinsettia Star by Faby Reilly. I hope to have in on my Christmas tree next year when it will look like this:

Dziś miałam zaczynać Narcisse d'Arezzo by Marie-Therese Saint-Aubi. Ten wzór można dostać jako gratis zamawiając z Casa Cenina. Jednak jest pewien problem ze wzorem - jest oznaczony kolorami, nie ma symboli i jest mi dość ciężko je rozróżnić. Postanowiłam zostawić sobie ten wzór na inną lokację, najlepiej na lato, w świetle dziennym powinno być zdecydowanie lepiej. Z zastępstwie zdecydowałam się zacząć 'Poinsettia Star' Faby Reilly. Mam nadzieję, że w przyszłym roku na mojej choince będzie wyglądać tak:


So far it looks like this:
Na razie jednak wygląda tak:
stitched on 32ct Antique White linen with DMC



Thursday, January 2, 2014

Day 1 - Lizzie Kate - Christmas Rules

I've managed to stitch quite a lot a lot yesterday. It was my first time using WDW thread and I was suprised to find that it has a completely different feel to it than DMC. Each stitch has to be crossed individually so the back is really messy, at least compared to what I'm used to. I am happy with what I managed to get done.

Jestem zadowolona z postępów prac :) Pierwszy raz haftowałam muliną WDW i byłam zdziwiona tym jak bardzo różni się od DMC. Jest bardziej sztywna i wydaje się jakby szorstka. Każdy krzyżyk powinien być robiony osobno, więc tył haftu jak nie prezentuje się najlepiej.

Stitched on 32ct Light Mocha Belfast with recommended WDW and CC threads


Today I will be starting the Mill Hill kit.  I come home from work usually around 8pm so I plan to post pics of my stitching on the next day. I took some pictures of the kit 'insides', it is stitched on perforated paper (first time for me) and I really hope at least half of the beads are spares, otherwise I'm in trouble :)

Dziś zaczynam mały zestaw Mill Hill. Zwykle wracam z pracy późnym wieczorem, więc zdjęcia będę wrzucać z jednodniowym opóźnieniem. Haft będzie wykonany na perforowanym papierze (nigdy wcześniej na nim nie haftowałam). Mam nadzieję, że chociaż część koralików jest zapasowa, zdecydowanie nie spodziewałam się aż tak wielu.